Urokliwe miasteczko położone na północnych Morawach znane z działalności słynnego znachora Vincenza Priessnitza.
Odkryj najlepsze loty do Czech. Zobacz aktualne ceny i promocje.
Sprawdź loty do Czech
Centrum miasta z zabytkowym renesansowym ratuszem
Neorenesansowy kościół, którego korzenie sięgają gotyckiej świątyni z XV wieku. Jego obecna forma pochodzi z 1883 roku, jednak zachował on swoje barokowe wnętrze.
Gotycka twierdza przebudowana w XVIII wieku na zamek. Początkowo powstała jako nieistniejąca współcześnie wieża mieszkalna i przez spory czas swojego istnienia była w rękach wrocławskich biskupów. W czasie wojny trzydziestoletniej twierdza przetrwała szwedzkie oblężenie.
Po II Wojnie Światowej odebrano Kościołowi budynek i utworzono w nim magazyn konfiskat wojennych, a następnie muzeum istniejące do dnia dzisiejszego.
Barokowa kolumna z 1721 roku będąca wotum za przetrwanie ostatniej wielkiej epidemii dżumy z 1713 roku. Przedstawia ona u swego szczytu Trójjedynego Boga otoczonego płaskorzeźbami patronów chorych: Św. Rocha, Św. Karola Boromeusza, Św. Franciszka Ksawerskiego oraz Św. Sebastiana
Miejski park ze źródłami pitnej wody. Najsłynniejszą jego częścią jest monumentalny pięciometrowy pomnik Vincenza Priessnitza.
Najsłynniejszym mieszkańcem Jesionika był Vincenz Priessnitz. Nie był on z bogatej rodziny, a jego młodość polegała na opiece nad rodziną w złym położeniu – ślepym ojcem i starszą matką. On sam pracując na gospodarce zmiażdżył sobie dłoń, został stratowany przez konie oraz przejechany przez wóz – można śmiało stwierdzić że była to nieszczęśliwa młodość, ale z naprawdę silną psychiką naszego bohatera, który sam sobie opracował terapię, między innymi robiąc sobie okłady z wody górskiej oraz wykonując proste ćwiczenia.
Początkowo gdy okolica była zafascynowana przemianą Priessnitza, zaczęła powierzać mu swoje zwierzęta i traktować jako kogoś, kogo dziś byśmy nazwali weterynarzem, a następnie zaczęli do niego zgłaszać się ludzie. To przynosiło pieniądze, które pozwoliły lokalnemu znachorowi rozbudować w 1819 roku dom i zaopatrzyć go we wszelkiej maści wanny i baseniki, by móc leczyć pacjentów hydroterapią – był to pierwszy instytut tego typu, który przemienił rodzinny Jesienik w uzdrowisko, łączące zdrowotne kąpiele z lekką pracą fizyczną, która była ważna w terapii.
Leczenie wodoterapią poza zimnymi okładami polegało też na wypoceniu chorób, co dziś – zapewne dla wielu brzmi naturalnie. Pewną formą terapii były również biegi do wodospadu bystrzyny, by człowiek się spocił, a następnie wszedł pod zimny wodospad bystrzyny. Jesionik pod jego nadzorem stał się sanatorium, gdzie organizował przyjęcia, wierząc że dobry dobrostan psychiczny pomaga w leczeniu chorób. Ważny był również kontakt ze spokojem natury.
Czy sam Priessnitz był zdrowy? Nie. Można powiedzieć że zabiła go klęska urodzaju – przez przewodnienie doznał uszkodzeń wątroby oraz udaru mózgu. Zmarł w wieku 52 lat w 1851 roku.
Mikulov
Malownicze miasteczko położone tuż przy granicy z Austrią, w regionie Moraw Południowych.




