Centralne obchody Święta Wojska Polskiego w Warszawie
Centralne obchody Święta Wojska Polskiego zorganizowano pod oficjalnym hasłem "Polska SAFE - Bezpieczna Polska". Wydarzenie to po raz kolejny zapisało się w historii jako potężna demonstracja siły i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP.
Głównym punktem programu była wielka defilada wojskowa, która rozpoczęła się punktualnie o godzinie 12:00 na warszawskiej Wisłostradzie.
Uczestnicy i widzowie przed telewizorami mogli podziwiać najnowsze nabytki polskiej armii, w tym debiutujące konstrukcje oraz sprzęt produkowany przez krajowy przemysł zbrojeniowy.
W defiladzie z okazji Święta Wojska Polskiego w Warszawie, obok gospodarzy, wzięli udział żołnierze z kilku kluczowych armii sojuszniczych. W kolumnach pieszych oraz w komponentach technicznych reprezentowane były następujące państwa:
- Stany Zjednoczone - amerykańscy żołnierze tradycyjnie zaprezentowali się m.in. w załogach czołgów Abrams.
- Francja - wystawiła najliczniejszy zagraniczny kontyngent, w którego skład wchodzili m.in. słynni żołnierze Legii Cudzoziemskiej.
- Kanada
- Szwecja
- Rumunia
- Australia
- Kraje bałtyckie - w tym pododdziały z Litwy i Estonii.
Odkryj najlepsze loty do Polski. Zobacz aktualne ceny i promocje.
Sprawdź loty do Polski
AHS Krab to polska samobieżna armatohaubica kalibru 155 mm, przeznaczona do prowadzenia ognia pośredniego na duże odległości. Jest jednym z najważniejszych współczesnych systemów artyleryjskich Wojska Polskiego.
Wieża Kraba pochodzi z brytyjskiego rozwiązania AS90, natomiast w toku rozwoju programu konstrukcja została wyposażona w polskie systemy oraz podzespoły zagraniczne. Szczególnie ważnym elementem jest koreańskie podwozie K9, które zastąpiło wcześniejsze, problematyczne rozwiązanie wykorzystujące zmodyfikowane podwozie polskiego czołgu PT-91. Dzięki temu powstał system będący w praktyce połączeniem kilku technologii: brytyjskiej wieży, koreańskiego podwozia i polskiej integracji oraz wyposażenia.
Załoga Kraba liczy pięć osób. Automatyzacja wielu czynności pozwala na stosunkowo szybkie przygotowanie działa do prowadzenia ognia. Krab jest również elementem większego systemu artyleryjskiego – współpracuje z pojazdami dowodzenia, rozpoznaniem i środkami przekazywania danych o celach. Właśnie ta sieciowość jest równie ważna jak sama armata: współczesna artyleria nie działa już jako pojedyncze działo, lecz jako część systemu pozwalającego szybko wykryć cel, przekazać jego współrzędne i wykonać zadanie ogniowe.
K9 Thunder to południowokoreańska samobieżna armatohaubica kalibru 155 mm, która od 2022 roku jest wprowadzana do Wojska Polskiego. W Polsce K9 jest szczególnie ciekawy dlatego, że jego historia bardzo mocno splata się z historią Kraba – to właśnie podwozie K9 zostało wykorzystane w polskiej armatohaubicy Krab po rezygnacji z wcześniejszego polskiego podwozia. Tym razem Polska kupuje jednak cały koreański system, stopniowo przygotowując jego polonizację.
W Wojsku Polskim podstawowym wariantem pierwszej partii jest K9A1. Jest to rozwinięcie bazowego K9, wyposażone m.in. w udoskonalony system kierowania ogniem i rozwiązania zwiększające możliwości bojowe. Polskie K9A1 od początku otrzymują również polskie systemy łączności i system zarządzania walką TOPAZ.
M1 Abrams to amerykański czołg podstawowy III generacji, który od 2023 roku trafia na wyposażenie Wojska Polskiego. Polska zdecydowała się na zakup dwóch wersji – używanych wcześniej M1A1 Abrams oraz znacznie nowocześniejszych M1A2 SEP v.3. Łącznie daje to 366 czołgów Abrams. M1A1 zostały już dostarczone, natomiast dostawy M1A2 SEP v.3 rozpoczęły się w 2025 roku i mają zostać zakończone w 2026 roku.
Podstawowym uzbrojeniem M1A2 SEP v.3 jest gładkolufowa armata M256 kalibru 120 mm. Jest ona przystosowana do współczesnej amunicji przeciwpancernej i programowalnej. Za prowadzenie ognia odpowiada rozbudowany system kierowania ogniem, pozwalający wykorzystać możliwości działa również podczas ruchu.
Abrams ma charakterystyczny silnik turbowałowy AGT1500 o mocy 1500 KM. Zamiast typowego dla większości współczesnych czołgów dużego diesla zastosowano więc turbinę gazową. Daje ona bardzo dużą moc i dobre właściwości trakcyjne, ale ma też swoją cenę – przede wszystkim wysokie zużycie paliwa. W M1A2 SEP v.3 dodano pomocniczą jednostkę napędową APU, dzięki której nie trzeba uruchamiać głównego silnika przy każdym korzystaniu z pokładowych systemów elektrycznych.
K2 Black Panther to południowokoreański czołg podstawowy III generacji, który od 2022 roku jest wprowadzany do Wojska Polskiego. W polskiej armii K2 jest szczególnie interesujący, ponieważ nie chodzi wyłącznie o zakup gotowych czołgów z Korei. Program zakłada również produkcję kolejnych egzemplarzy w Polsce oraz stopniową polonizację konstrukcji.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech K2 jest stosunkowo niewielka masa. Standardowy K2 waży około 55 ton, czyli wyraźnie mniej niż najcięższe konfiguracje Abramsa czy Leoparda 2.
Nie oznacza to jednak słabego opancerzenia. Konstruktorzy zastosowali pancerz modułowy oraz wybuchowe i niewybuchowe elementy pancerza reaktywnego, a także systemy ochrony aktywnej. W K2 duży nacisk położono również na zmniejszenie prawdopodobieństwa trafienia – między innymi dzięki dobremu systemowi kierowania ogniem oraz możliwości prowadzenia obserwacji i walki w dzień i w nocy.
Mniejsza masa ma natomiast bardzo konkretną zaletę: większą mobilność strategiczną i taktyczną. Dla armii operującej na terenie Polski, z licznymi mostami, drogami lokalnymi i terenami podmokłymi, nie jest to sprawa drugorzędna.
Leopard 2PL to polska modernizacja niemieckiego Leoparda 2A4, czyli najstarszej wersji Leoparda 2 używanej przez Wojsko Polskie. W przeciwieństwie do Abramsa czy K2 nie jest nowym czołgiem zaprojektowanym od podstaw. To raczej próba wyciśnięcia z dobrze znanej konstrukcji kolejnych lat służby, przy jednoczesnym dostosowaniu jej do współczesnego pola walki.
Najbardziej widoczne zmiany dotyczą wieży i systemu kierowania ogniem. Leopard 2PL otrzymał nowy system kierowania ogniem, który pozwala skuteczniej wykorzystywać uzbrojenie zarówno w dzień, jak i w nocy. Zmodernizowano również przyrządy obserwacyjne dowódcy i działonowego.
Jednym z ważniejszych elementów jest kamera termowizyjna III generacji dla działonowego i dowódcy. Dzięki niej czołg może wykrywać i zwalczać cele w warunkach, w których klasyczne przyrządy optyczne stają się praktycznie bezużyteczne.
Borsuk to nowoczesny bojowy wóz piechoty opracowany przez Hutę Stalowa Wola dla Wojska Polskiego. Jest następcą wysłużonych BWP-1, które mimo kolejnych prób modernizacji pozostają konstrukcją wywodzącą się jeszcze z lat 60. XX wieku. Program Borsuka rozpoczęto w 2014 roku, a pojazd powstał jako całkowicie nowa konstrukcja, od początku projektowana z myślą o współczesnym polu walki.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Borsuka jest zdolność do pływania. Pojazd ma stosunkowo niewielką masę jak na współczesny BWP — około 28 ton w konfiguracji pływającej — dzięki czemu może pokonywać przeszkody wodne bez użycia dodatkowych środków przeprawowych. Jest to rozwiązanie szczególnie interesujące w polskich warunkach, gdzie rzeki i liczne cieki wodne mogą stanowić istotną przeszkodę dla wojsk pancernych i zmechanizowanych. Pływalność ma jednak swoją cenę: pojazd musi zachować odpowiedni zapas wyporności, co ogranicza możliwość zwiększania masy poprzez dokładanie coraz cięższego opancerzenia.
Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak jest jednym z podstawowych pojazdów Wojsk Lądowych i jednocześnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów polskiego przemysłu obronnego. To pojazd w układzie 8×8, przeznaczony przede wszystkim do transportu żołnierzy piechoty, ale jego modułowa konstrukcja pozwala tworzyć na jego bazie wiele odmian specjalistycznych.
Historia Rosomaka zaczyna się w Finlandii. Polska wybrała w pierwszej połowie lat 2000. fińską konstrukcję Patria AMV, a 15 kwietnia 2003 roku podpisano kontrakt na dostawy ponad 600 pojazdów. Produkcję uruchomiono w Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich, które później przyjęły nazwę Rosomak S.A.
M120 Rak to automatyczny samobieżny moździerz kalibru 120 mm opracowany przez Hutę Stalowa Wola. W Wojsku Polskim został zbudowany przede wszystkim na podwoziu kołowego transportera opancerzonego KTO Rosomak, dzięki czemu otrzymał bardzo dużą mobilność i może bezpośrednio współdziałać z pododdziałami zmechanizowanymi.
Moździerz wykorzystuje amunicję kalibru 120 mm, a jego donośność wynosi około 8–12 km, zależnie od rodzaju użytej amunicji. Broń może prowadzić ogień stromotorowy, charakterystyczny dla moździerzy, ale jej konstrukcja pozwala również na prowadzenie ognia przy znacznie mniejszych kątach podniesienia lufy. Zakres wynosi od około –3° do +80°, dzięki czemu Rak ma możliwość zwalczania również celów znajdujących się w bezpośredniej obserwacji.
Istotną cechą Raka jest cyfrowy system kierowania ogniem. Pojazd posiada m.in. urządzenia obserwacyjne, kamerę termowizyjną i dalmierz laserowy, a dane potrzebne do wykonania zadania ogniowego mogą być przekazywane elektronicznie. Dzięki temu Rak może prowadzić ogień zarówno w dzień, jak i w nocy, bez konieczności stosowania tradycyjnego, czasochłonnego sposobu wyliczania nastaw. System może również współpracować z zewnętrznymi źródłami informacji o celach, w tym z bezzałogowymi statkami powietrznymi.
M142 HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System) to amerykańska kołowa wyrzutnia artylerii rakietowej opracowana przez Lockheed Martin. System jest lżejszą i bardziej mobilną odmianą rodziny MLRS, montowaną na samochodowym podwoziu. W przeciwieństwie do ciężkiego gąsienicowego M270 HIMARS zabiera tylko jeden kontener startowy, ale dzięki temu jest znacznie łatwiejszy do transportowania i może szybko zmieniać stanowisko ogniowe.
Wyrzutnia może przenosić jeden pakiet sześciu rakiet GMLRS, dwa pociski balistyczne PrSM albo pojedynczy pocisk ATACMS. Dzięki temu ta sama platforma może wykonywać zadania o bardzo różnym charakterze.
Najbardziej rozpowszechnioną amunicją HIMARS są obecnie rakiety GMLRS. Są one naprowadzane za pomocą układu nawigacji inercyjnej oraz GPS i mogą precyzyjnie razić cele na odległości ponad 70 km. W zależności od wersji mogą być wyposażone w głowicę odłamkowo-burzącą przeznaczoną do niszczenia konkretnego celu albo głowicę przeznaczoną do zwalczania celów powierzchniowych.
Drugą klasę uzbrojenia stanowi ATACMS (Army Tactical Missile System). Jest to już nie rakieta artyleryjska w klasycznym znaczeniu, lecz taktyczny pocisk balistyczny o zasięgu do około 300 km. Może być odpalany z tej samej wyrzutni, co oznacza, że HIMARS staje się platformą zdolną do wykonywania również głębokich uderzeń operacyjnych.
LOTR Kleszcz, czyli Lekki Opancerzony Transporter Rozpoznawczy, jest polskim kołowym pojazdem rozpoznawczym w układzie 4×4, opracowanym przez AMZ-KUTNO we współpracy z Wojskowym Instytutem Łączności, Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia oraz Wojskowym Instytutem Chemii i Radiometrii. Pojazd powstał w ramach programu rozwojowego prowadzonego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i bazuje na platformie Bóbr-3.
Kleszcz ma przede wszystkim zastąpić w pododdziałach rozpoznawczych BRDM-2, czyli radzieckie samochody rozpoznawcze pamiętające jeszcze lata 60. XX wieku. Jest to więc jedna z tych modernizacji, które trudno nazwać kosmetycznymi — chodzi o przeskok o kilka generacji, szczególnie w dziedzinie obserwacji, łączności i przetwarzania informacji.
Najważniejszym zadaniem Kleszcza nie jest walka z przeciwnikiem, lecz zdobywanie informacji o nim. Pojazd ma transportować drużynę rozpoznawczą wraz z wyposażeniem, prowadzić obserwację i rozpoznanie, a następnie przekazywać zebrane informacje w postaci zaszyfrowanych danych do wyższych szczebli dowodzenia. Załoga może działać więc nie tylko jako grupa obserwatorów, ale jako element cyfrowego systemu rozpoznania pola walki.
Lekkie Podwozie Gąsienicowe (LPG) to opracowana przez Hutę Stalowa Wola rodzina stosunkowo lekkich, opancerzonych podwozi gąsienicowych przeznaczonych przede wszystkim do zabudowy różnego rodzaju wyposażenia wojskowego. Nie jest to więc pojazd o jednym, ściśle określonym zastosowaniu, lecz uniwersalna platforma, na której można instalować między innymi stanowiska dowodzenia, urządzenia rozpoznawcze czy systemy uzbrojenia.
Na LPG powstały przede wszystkim wozy dowodzenia i dowódczo-sztabowe dla systemu Regina. Pierwsze dwa wozy dowodzenia i jeden wóz dowódczo-sztabowy przekazano Wojsku Polskiemu w listopadzie 2012 roku wraz z pierwszym dywizjonowym modułem ogniowym. W kolejnych latach podwozia LPG stały się bazą dla całego zestawu wozów dowodzenia współpracujących z Krabami.
Baobab-K to polski samobieżny system minowania narzutowego przeznaczony do bardzo szybkiego tworzenia pól minowych. Został opracowany przez konsorcjum z Hutą Stalowa Wola jako liderem, w skład którego weszły również Jelcz, Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne „Belma” oraz Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej. Projekt badawczo-rozwojowy rozpoczęto na podstawie umowy z 2018 roku, a badania kwalifikacyjne zakończono pozytywnie w listopadzie 2022 roku.
Baobab-K wykorzystuje podwozie ciężarówki Jelcz 8×8. Na jego tylnej części umieszczono sześć automatycznych wyrzutni, określanych również jako miotacze min. Każda z nich może przenosić 100 min, co daje pojazdowi zapas 600 min narzutowych. Są to miny przeciwpancerne MN-123 produkowane przez Belmę.
Flakpanzer Gepard to niemieckie samobieżne działo przeciwlotnicze opracowane w latach 60. XX wieku dla Bundeswehry. Jego zadaniem była osłona wojsk pancernych i zmechanizowanych przed nisko lecącymi samolotami i śmigłowcami. W odróżnieniu od współczesnych systemów rakietowych Gepard wykorzystuje przede wszystkim artylerię lufową — dwa automatyczne działka kalibru 35 mm.
Konstrukcyjnie Gepard powstał na bazie podwozia Leoparda 1, co od początku zapewniało mu możliwość przemieszczania się razem z jednostkami pancernymi. Na kadłubie umieszczono dużą, charakterystyczną wieżę mieszczącą uzbrojenie oraz radary. Produkcja seryjna rozpoczęła się w połowie lat 70., a do Bundeswehry, a także armii Holandii, Belgii i Rumunii, trafiło ponad 550 pojazdów różnych wersji.
Najbardziej charakterystycznym elementem Geparda są dwa działka Oerlikon KDA kalibru 35 × 228 mm, umieszczone po obu stronach wieży. Każde z nich ma szybkostrzelność około 550 pocisków na minutę, co daje teoretycznie około 1100 pocisków na minutę z obu luf.
Homar-K to polska wersja południowokoreańskiego systemu K239 Chunmoo, przeznaczonego do prowadzenia precyzyjnego ognia rakietowego na dużych odległościach. Sama wyrzutnia pochodzi z Korei Południowej, ale w Polsce została zintegrowana z krajowym podwoziem Jelcz, systemem kierowania ogniem TOPAZ oraz elementami polskiego zaplecza logistycznego. Jest więc przykładem konstrukcji zagranicznej, która została dostosowana do polskiego systemu artyleryjskiego i stopniowo poddawana polonizacji.
Najciekawszą cechą K239 jest uniwersalność wyrzutni. Na pojeździe znajdują się dwa niezależne kontenery startowe. Każdy z nich może pomieścić albo sześć kierowanych pocisków rakietowych kalibru 239 mm, albo jeden większy pocisk kalibru 607 mm. W praktyce jedna wyrzutnia może więc odpalić jednocześnie 12 pocisków 239 mm albo 2 pociski większego kalibru. Polska wykorzystuje pociski CGR-080 o zasięgu około 80 km oraz pociski o zasięgu do około 290 km.
WR-40 Langusta jest polską modernizacją radzieckiej wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej BM-21 Grad. Pierwsze Langusty zostały wprowadzone do Wojska Polskiego w 2008 roku. Z zewnątrz nadal widać charakterystyczny pakiet 40 prowadnic kalibru 122 mm, ale cała konstrukcja została gruntownie przebudowana. Wyrzutnię osadzono na polskim podwoziu ciężarówki Jelcz, otrzymała nową opancerzoną kabinę, nowoczesne systemy łączności i kierowania ogniem oraz znacznie lepsze warunki pracy załogi.
Najważniejsza pozostała jednak sama zasada działania. Langusta zabiera 40 rakiet kalibru 122 mm, które może wystrzelić pełną salwą w około 20 sekund. HSW podaje maksymalny zasięg 42 km dla stosowanej amunicji, przy czym donośność zależy od rodzaju pocisku. W praktyce Langusta jest więc przeznaczona do rażenia większych powierzchni, a nie pojedynczych punktowych celów. Jej zadaniem może być niszczenie lub obezwładnianie siły żywej i sprzętu przeciwnika, stanowisk ogniowych i dowodzenia, a także dezorganizowanie jego zaplecza.
PSR-A Pilica to polski przeciwlotniczy system rakietowo-artyleryjski bardzo krótkiego zasięgu, opracowany przede wszystkim do ochrony ważnych obiektów oraz wojsk przed celami lecącymi na małych wysokościach. Jego podstawowym uzbrojeniem jest zestaw ZUR-23-2SP Jodek, czyli podwójnie sprzężona armata kalibru 23 mm oraz dwa pociski przeciwlotnicze Piorun.
Sama armata ma zasięg około 2 km, natomiast Pioruny pozwalają zwalczać cele na dystansie do około 6,5 km i wysokości około 4 km. Dzięki temu jednostka ogniowa może używać dwóch różnych rodzajów uzbrojenia zależnie od sytuacji. Armata nadaje się szczególnie do zwalczania celów znajdujących się blisko stanowiska, podczas gdy rakieta pozwala rozpocząć zwalczanie celu wcześniej.
Pilica nie jest jednak po prostu sześcioma działami ustawionymi obok siebie. Cały system posiada własny radar krótkiego zasięgu, stanowisko dowodzenia i system łączności. Radar wykrywa cele, a system dowodzenia przekazuje informacje do poszczególnych jednostek ogniowych. Opracowanie Pilicy zakładało więc odejście od tradycyjnego modelu, w którym obsługa działa musi samodzielnie wykryć i śledzić samolot. System ma automatycznie wykrywać, rozpoznawać i identyfikować środki napadu powietrznego oraz przydzielać zadania poszczególnym jednostkom ogniowym.
Ciechanów
Sredniej wielkości miasto w województwie mazowieckim, położone ok. 100 km na północ od Warszawy, nad rzeką Łydynią.
Twierdza Modlin
Twierdza Modlin, zlokalizowana na północ od Warszawy, to imponujący kompleks fortyfikacji o bogatej historii i architekturze.


